Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Bolesławiec
Sześć lat „Grupy Bory”

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Poszukujący tajemniczego Świętego Graala filmowy Indiana Jones raczej słabo kojarzy się z eksploracją, prowadzoną przez naszych, krajowych tropicieli przeszłości. Powinni oni bowiem stosować się do ograniczeń, wynikających z obowiązującego w tym zakresie prawa. Niestety, często to tylko teoria – niezliczona ilość stanowisk archeologicznych została już bezpowrotnie zniszczona prymitywnym, dzikim rozkopywaniem cennych dla nauki miejsc i rabunkiem znalezionych w nich przedmiotów.
Sześć  lat  „Grupy Bory”

Sześć  lat  „Grupy Bory”
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Sześć  lat  „Grupy Bory”
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Sześć  lat  „Grupy Bory”
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

Na szczęście większość autentycznych miłośników historii zrzesza się w społecznych organizacjach i prowadzi legalne, objęte stosownym nadzorem działania eksploracyjne. Owe stowarzyszenia wzbogacają popularną wiedzę o przeszłości, mają też na swoim koncie ważne odkrycia - a ponadto wnoszą istotny wkład w dzieło ratowania zabytków.

Takim zespołem prawdziwych pasjonatów jest powstałe w 2015 roku Stowarzyszenie Eksploracyjno-Historyczne „Grupa Bory”, którą aktualnie tworzy szesnastu członków zwyczajnych i pięciu wspierających. Są w różnym wieku, reprezentują też szeroki wachlarz profesji. Główny, statutowy cel „Grupy Bory” to poszukiwanie i gromadzenie wszelkich dostępnych materiałów źródłowych, dotyczących historii obszaru Borów Dolnośląskich - jak również szeroko rozumiana promocja tej pięknej ziemi.

Prowadzone akcje poprzedzane są uzyskaniem niezbędnych zgód właścicieli terenów i służb archeologicznych. Niektóre podejmowane zadania, zrealizowane w przeszłości, były także efektem ścisłej współpracy z konkretnymi muzeami.

Członkowie „Grupy Bory” są aktywni nie tylko na terenie gminy Osiecznica, wspomagali już prace archeologiczne w bardziej odległych zakątkach kraju. Badania prowadzone w Srebrnej Górze miały szczególne tło patriotyczne. Tam bowiem od 1940 roku w wilgotnym forcie Spitzberg (Ostróg) oraz Hohenstein (Wysoka Skała - Fort Rogowy) funkcjonował obóz jeniecki dla polskich oficerów, wziętych do niewoli w pamiętnym 1939 roku. Trudno dostępne obiekty twierdzy i jej grube mury miały skutecznie zapobiegać próbom wydostania się na wolność. Przewożono tam z innych obozów jeńców wyjątkowo krnąbrnych bądź schwytanych podczas ucieczki. Za patriotyczne przemówienie do współtowarzyszy niedoli, wygłoszone 11 listopada przez Tadeusza Piskora w oflagu VII A Murnau, generał trafił do Srebrnej Góry. Atoli w nocy z 5 na 6 maja 1940 roku „niedostępna” twierdza stała się miejscem brawurowej ucieczki części osadzonych w jej kazamatach polskich oficerów.

Innym ważnym polem aktywności „Grupy Bory” były długo penetrowane ruiny dawnego Neuhausu. Dzisiaj to zarastające lasem uroczysko Nowoszów.

Stowarzyszenie jest członkiem Polskiego Związku Eksploratorów, uczestniczy w pracach nad nowelizacją przepisów, dotyczących eksploracji. W archiwum przechowuje podziękowania, otrzymane między innymi od dyrekcji Muzeum Powiatowego w Nysie oraz uzgodnienia, dokonane z Wojewódzkim Urzędem Ochrony Zabytków - Delegaturą w Jeleniej Górze, nadzorującą przeniesienie przez eksploratorów piaskowcowego krzyża spod ruin kaplicy w Kliczkowie do godnego miejsca. Obecnie zabytek czeka na fachową renowację i pełne zabezpieczenie.

Działania Stowarzyszenia to także udziały w konferencjach, zlotach i piknikach o tematyce historycznej. Jego członkowie chętnie uczestniczą w popularyzujących historię lokalnych festynach. Zdarzyła się im nawet sprowokowana przez słuchaczy pogadanka o detektorystyce, czyli korzystaniu z nowoczesnego sprzętu elektronicznego, powszechnie stosowanego obecnie przy poszukiwaniu ukrytych w ziemi metalowych przedmiotów. Temat okazał się interesujący, padło wiele pytań. To ważne, bowiem część właścicieli wykrywaczy nie stosuje się do żadnych reguł, nie tylko łamie prawo, ale także swoim postępowaniem psuje opinię całemu środowisku eksploratorów.

Czas pandemii wyhamował nieco aktywność poszukiwaczy, mających jednak nadzieję na szybki powrót do normalności. Przedstawiciele Stowarzyszenia Eksploracyjno-Historycznego „Grupa Bory”, Kamil Błoniarz i Sylwester Słobodzian żartują, że na wszystkich niepoprawnych marzycieli ponoć ciągle gdzieś czeka złoty pociąg. Oni sami twardo stąpają po ziemi…


Zdzisław Abramowicz



OtoZiebice.pl © 2007 - 2021 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl